Jakiś czas temu wpadłem na troszkę głupi pomysł. Postanowiłem zaliczyć jakieś szkolenie. Oczywiście na początku pojawił się problem, jakiego typu to ma być szkolenie. Do wyboru miałem kilka: biznesowe, intelektualne i jakieś ruchowe. Jako, że intelektualnej wiedzy na jakiś czas już mi raczej wystarczy, od szkoleń tanecznych np. to ja mam programy rozrywkowe w TV, pozostały mi szkolenia biznesowe. Niby powinno być prościej ze znalezieniem jakiegoś konkretnego.
Niestety jak zabrałem się do szukania szkolenia, to okazało się, że te biznesowe można podzielić na kilka kategorii i tak dla przykładu znalazłem, szkolenia typu business coaching, szkolenia dla kadry menedżerskiej, szkolenia sprzedażowe i inne. Oczywiście zacząłem zapoznawać się z tymi szkoleniami, co mogą mi dać, co uzyskam i takie tam rzeczy. W końcu po kilku dniach spędzonych nad orientowaniem się w terenie szkoleń, wybrałem to, na które będę chciał uczęszczać – jest to szkolenie z negocjacji. Teraz czeka mnie znalezienie odpowiedniej firmy, która mnie przeszkoli, ale coś mi się wydaje, że wcale nie będzie to takie łatwe. Ale to nic, mam czas i co ważniejsze mam jeszcze na tyle motywacji by znaleźć firmę i zobaczyć ile takie szkolenie może kosztować.